A jak Wam się podoba ten kolor? :)
czwartek, 5 grudnia 2013
Lovely Summer 2010
A takiego starocia wygrzebałam ;) Numeru na mojej butelce brak, ale strata niewielka, bo kupić i tak się go już nie da. Nie jest łatwy do opisania, ale postaram się :D Róż, niby w butelce jaśniutki, a na paznokciach trochę ciemniejszy - coś między jasnym, a średnim. Odcień ciepły, z nutą brzoskwini... Czysty, ale jednocześnie delikatny, nie rzuca się bardzo w oczy jak niektóre mocno rozbielone pastele. Formuła również niejednoznaczna - niby nie jest bardzo podbity bielą, a krycie ma bardzo dobre! Na zdjęciach dwie warstwy z topem. Żadnych problemów z aplikacją, malowało się bardzo przyjemnie. Naprawdę to rzadkość przy takich kolorach. No i do tego ten słodki, uroczy kolor :) świetnie mi się go nosiło.
A jak Wam się podoba ten kolor? :)
A jak Wam się podoba ten kolor? :)
środa, 4 grudnia 2013
China Glaze Zombie Zest
Zombiaaak :D Mój najpiękniejszy, najbardziej wyczekiwany, niełatwy do zdobycia brzydal. To nie jest lakier, który można podsumować słowami: zgnita zieleń, oj nie! To baza w kolorze brązowo-oliwkowo-zielonkawym, a w niej glassflecki złoto-zielone, które są też lekko duochromowe, bo pod ostrym kątem robią się niebieskawe :) Możecie je dojrzeć na bokach paznokci na zdjęciu 1 i 2, a także miejscami na zdjęciu 3. Co jest jeszcze ciekawego w tym lakierze? to, że z każdą warstwą wygląda inaczej. Na początku baza i drobinki są bardziej kontrastowe (widać to na zdjęciu w słońcu, baza jest lekko brązowa), potem całość robi się ogólnie bardziej zielona, spójna. Lakier ma słabe krycie, ale w tym przypadku nie uznaje tego jako wadę, będzie świetny do layeringu. Myślę, że solo 3 warstwy to minimum, 4 będą super. U mnie na zdjęciach aż 5, bo jak zwykle ciekawość górą :D Na szczęście aplikacja itd bardzo fajna, paznokcie mimo warstw nie wyglądają grubo, więc dla mnie do przeżycia. A biorąc pod uwagę efekt, w którym ja osobiście jestem zakochana to już w ogóle :D Ale chyba nie tylko mi się podoba, bo komplementów trochę zebrał na żywo :>
wtorek, 3 grudnia 2013
China Glaze White Cap
Hej :)
Dzisiejszy gwóźdź programu to White Cap od China Glaze. Podobał mi się od samego początku, ale jakoś zakup nigdy nie był mi po drodze. Potem trochę o tym chciejstwie zapomniałam, aż pewnego razu Rodzynka o nim przypomniała... Niesamowicie mi się spodobał, znowu! I wiecie co? Ta dobra dusza wysłała mi odlewkę tego cudeńka.... *.* Rodzynko, jeszcze raz wielkie dzięki! :)
To teraz trochę o samym lakierze. Mleczno-biała przejrzysta baza z mnóstwem złotych drobin, dla mnie to grubszy shimmer, albo nawet glassfleck. Jest to raczej typowy lakier do layeringu, naprawdę można z nim wyczarować wiele pięknych połączeń :) U mnie bazą jest Chinka z poprzedniej notki - Jolly Holly, bo uwielbiam zielono-złote lakiery :D Jedna warstwa White Cap wcale nie tłumi zbytnio bazy, a oczywiście złote drobinki dają zupełnie nowy efekt :)
Użyte lakiery:
China Glaze Jolly Holly - 3 warstwy
China Glaze White Cap - 1 warstwa
I jak Wam się podoba ten zestaw? :)
Dzisiejszy gwóźdź programu to White Cap od China Glaze. Podobał mi się od samego początku, ale jakoś zakup nigdy nie był mi po drodze. Potem trochę o tym chciejstwie zapomniałam, aż pewnego razu Rodzynka o nim przypomniała... Niesamowicie mi się spodobał, znowu! I wiecie co? Ta dobra dusza wysłała mi odlewkę tego cudeńka.... *.* Rodzynko, jeszcze raz wielkie dzięki! :)
To teraz trochę o samym lakierze. Mleczno-biała przejrzysta baza z mnóstwem złotych drobin, dla mnie to grubszy shimmer, albo nawet glassfleck. Jest to raczej typowy lakier do layeringu, naprawdę można z nim wyczarować wiele pięknych połączeń :) U mnie bazą jest Chinka z poprzedniej notki - Jolly Holly, bo uwielbiam zielono-złote lakiery :D Jedna warstwa White Cap wcale nie tłumi zbytnio bazy, a oczywiście złote drobinki dają zupełnie nowy efekt :)
Użyte lakiery:
China Glaze Jolly Holly - 3 warstwy
China Glaze White Cap - 1 warstwa
I jak Wam się podoba ten zestaw? :)
piątek, 29 listopada 2013
China Glaze Jolly Holly [picture heavy]
Hej :)
Stał sobie ów lakier w pudełeczku, taki niepozorny... nie przypuszczałabym że ma taki potencjał! Nałożony na paznokcie pokazuje swoje piękne oblicze :) Jolly Holly to ciemna, leśna zieleń. Nie jest zbyt ciemna, doskonale widać że to zieleń, a nie czerń - wydaje mi się że na żywo wygląda trochę jaśniej niż na niektórych moich zdjęciach, ale światło nie sprzyjało. Co mi się jeszcze bardzo podoba: ta zieleń jest cieplejsza od innych tego typu, ale nie przesadnie, nie jest zgnita. No i ten piękny, jasny shimmer, który ożywia bazę <3 Może się po zdjęciach wydawać, że jest dość frostowy, ale tak naprawdę pociągnięcia pędzla widać minimalnie z bardzo bliska. W rzeczywistości shimmer nadaje całości głębię i sprawia że lakier jest jak tafla. Zrobiłam sporo zdjęć, żeby pokazać jak różnie wygląda. Ostatnie w takim późnym już słońcu.
Jeśli chodzi o aplikację to jak najbardziej w porządku. 2 warstwy są wystarczające, ale ja dołożyłam jeszcze jedną, więc na zdjęciach widzicie 3 warstwy plus top.
Świąteczny? owszem :) ale ja mogłabym go nosić o każdej porze roku :)
Stał sobie ów lakier w pudełeczku, taki niepozorny... nie przypuszczałabym że ma taki potencjał! Nałożony na paznokcie pokazuje swoje piękne oblicze :) Jolly Holly to ciemna, leśna zieleń. Nie jest zbyt ciemna, doskonale widać że to zieleń, a nie czerń - wydaje mi się że na żywo wygląda trochę jaśniej niż na niektórych moich zdjęciach, ale światło nie sprzyjało. Co mi się jeszcze bardzo podoba: ta zieleń jest cieplejsza od innych tego typu, ale nie przesadnie, nie jest zgnita. No i ten piękny, jasny shimmer, który ożywia bazę <3 Może się po zdjęciach wydawać, że jest dość frostowy, ale tak naprawdę pociągnięcia pędzla widać minimalnie z bardzo bliska. W rzeczywistości shimmer nadaje całości głębię i sprawia że lakier jest jak tafla. Zrobiłam sporo zdjęć, żeby pokazać jak różnie wygląda. Ostatnie w takim późnym już słońcu.
Jeśli chodzi o aplikację to jak najbardziej w porządku. 2 warstwy są wystarczające, ale ja dołożyłam jeszcze jedną, więc na zdjęciach widzicie 3 warstwy plus top.
Świąteczny? owszem :) ale ja mogłabym go nosić o każdej porze roku :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





















