Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 czerwca 2017

Golden Rose Holographic 02

Tym razem holoś w delikatniejszej wersji :) Kolor bym określiła jako bardzo delikatne beżowe złoto z nutami brązu, to na pewno nie jest takie typowe żółtawe złoto. Raczej nudziak w wersji holograficznej :)
O właściwościach nie ma co za wiele pisać, praktycznie wszystko wygląda tak samo jak w poprzedniku, z tym, że numer 2 ma nieco słabsze krycie i ja namalowałam trzy warstwy, tyle widzicie na zdjęciach. Z racji tego, że jest trochę bardziej transparentny będzie się świetnie nadawał jako top na inne kolory :)

Pierwsze zdjęcie w cieniu, reszta w słońcu czyli tylko naturalne światło :)






Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

piątek, 26 maja 2017

Evonails Brisk Blonde 216 (over black)

Hej hej :)
Jakiś czas temu pokazywałam na IG jaką mega pakę dostałam od Evonails :) Marka nie jest jakoś bardzo znana, ale po zerknięciu na stronę bardzo mnie zainteresowała. To produkty profesjonalne, mają chyba wszystko do hybryd, ale i ja znalazłam coś (dużo :D ) dla siebie :) Na żywo również się nie zawiodłam - piękne, duże butelki lakierów; wyglądają porządnie i profesjonalnie, no i zawartość równie fajna :)
Dziś pierwszy lakier, a jest nim świetny kameleon. Moda na nie powróciła, więc pewnie odcień nie będzie wam obcy, ale mi takiego właśnie brakowało. Typowy duochrom, a raczej multichrom, bo można tu dostrzec sporo odcieni. Ogólnie można go określić jako złoto-zielony, ale pod innymi kątami pojawia się inny, bardziej niebieski odcień zieleni, a w drugą stronę złoto zmienia się trochę pod miedź :)
Zazwyczaj tego typu lakiery dość słabo kryją, dlatego większość osób nakłada je na czerń. Też tak robię, bo to oszczędność czasu, a po drugie efekt jest dużo dużo bardziej wyrazisty i wow :) Wykończenie jest metaliczno-frostowe, czyli pociągnięcia pędzla będą trochę widoczne. Dlatego ja wykorzystałam swój patent z gąbką :D Najpierw normalnie pomalowałam paznokcie jedną warstwą czerni, a potem gąbką naniosłam kameleona. Trudno powiedzieć ile razy trzeba go nanieść, bo jeżeli robi się to starannie i równomiernie nawet jedna warstwa da ciekawy efekt. Ja wolałam by kolor był mocny, więc gąbką pacnęłam jakieś 2-3 razy. Wszystko wyschło szybciutko (gąbka zjada to co mokre), ale dla efektu nałożyłam jeszcze top.
Lakier posiada bardzo klasyczny pędzelek, nie za długi, ani za szeroki. Jest ścięty na prosto i elastyczny, dzięki czemu malowanie jest przyjemne i myślę, że większości podpasuje.

Całą ofertę marki możecie oczywiście zobaczyć na Evonails (klik) :)  a lakier z tej notki znajdziecie TUTAJ - aktualnie w promocyjnej cenie 14,99 za 15 ml.

Ciekawa jestem co powiecie na taki efekt, bo mam do pokazania jeszcze trzy kameleony :)










Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

czwartek, 16 marca 2017

Golden Rose Rich Colour 77

Hej :) Dziś zmieniamy klimat, po nudziakach wracamy do błysku :) 
Jest to żółtawe złoto (ale nie przesadzone), o drobinkowym wykończeniu. Właściwie trudno je dokładnie określić, ni to shimmer, ni drobniutki brokat, trochę metalik, pociągnięcia pędzla są bardzo mało widoczne.
Kiedy dostałam boxa właśnie to złoto od razu mnie zaciekawiło, a po próbie na wzorniku wręcz zachwyciło. Dlatego akurat ten lakier wylądował na paznokciach najwcześniej, ale niestety czar jakby trochę prysł... Wyglądał słabiej niż na wzorniku, nie wiem jak to określić, ale po prostu gorzej. A potem okazało się, że jednak znalazłam na niego sposób. Po prostu dwie warstwy - mimo dobrego krycia - nie robiły tego efektu, trzecia warstwa sprawia, że wygląda dużo lepiej. Ale wg mnie wygląda jeszcze lepiej jeśli ostatnią warstwę nałożymy gąbką :) I w tej formie go dziś zobaczycie. Na 3 zdjęciu od góry możecie porównać: kciuk malowany normalnie trzema warstwami, a reszta paznokci dwie warstwy + trzecia gąbkowa. Poza tym na drugim i ostatnim zdjęciu jest z topem, na reszcie bez. Gąbka daje delikatną chropowatość drobin, stąd top nadaje gładkości, ale mi się podobał i bez niego :)
Malowanie przyjemne, nie było kłopotów, ze zmywaniem też nie ma tragedii, aczkolwiek shimmer stawia trochę oporu i co nieco trzeba się przyłożyć, wiadomo to nie czysty krem :)
Zdjęcia się powiększają :)







Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Orly Million Dollar Views

Dziś rzut oka na ostatni lakier z jesiennej kolekcji Mulholland; najwyższa pora na zimowe kolory prawda? Million Dollar Views to złoto -nieco miedziane, nieco brązowawe, ale cały czas eleganckie i kolorystycznie dość stonowane. Kolor i jesienny i świąteczny i elegancki, także nada się na wiele okazji. Wykończenie określiłabym jako metaliczny, nieco frostowy shimmer. Jest błyszczący, a dodatkowym atutem są z pewnością większe płateczki w typie flakies. Jednak kiedy wrzuciłam go na paznokcie czegoś mi brakowało, dlatego oczywiście postanowiłam go zmodyfikować. Jak? Gąbką, a jakże. Takie lakiery kochają gąbkę i ten również jak dla mnie wyglądał po niej rewelacyjnie. Nabrał wyrazu, jakiejś takiej głębi, zresztą mam nadzieję że zauważycie różnicę na zdjęciach. Pierwsze zdjęcie malowany normalnie, 2 warstwy bez topu, a kolejne już z dodaną warstwą gąbkową i wykończony topem. Ostatnie w słońcu, błyszczy pięknie!
Aplikacja bezproblemowa, ładnie kryje mimo dość rzadkiej formuły, nic nie można mu właściwie zarzucić. 
Jak wam się podoba? Ja cieszę się, że odkryłam jego drugie, jeszcze lepsze oblicze.






 Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

środa, 12 października 2016

Orly Party In The Hills

Hej :) 
Dziś mój faworyt z Mulholland, zdecydowanie najpiękniejszy lakier :) co prawda jest ulubieńcem razem z czerwienią, która wyjątkowo dobrze mi się nosiła, ale tutaj mamy fantastyczny mix w sam raz dla srok :) Jest i jesienny i zimowy i mimo błysku tak elegancki, że nada się na wiele wiele okazji.
Bezbarwna baza, a w niej mnóstwo drobnego złotego brokatu z dodatkiem czerni. Świetny odcień złota, zrównoważony dodatkowo czernią tworzy piękny, nietuzinkowy efekt. Wiem, że na każdym zdjęciu kolor wygląda trochę inaczej, ale trudno go uchwycić i faktycznie na żywo potrafi się lekko zmieniać.
Brokatu jest tak dużo, że lakier jak najbardziej nadaje się do malowania solo, choć oczywiście można nałożyć jedną warstwę jako topper na innym kolorze.
Technicznie też jest super - dość rzadka formuła dzięki czemu maluje się bezproblemowo, a jednocześnie drobinki ładnie, równo się rozprowadzają i całkiem nieźle kryją. Już dwie warstwy wyglądają dobrze - wg mnie można nosić jak najbardziej, choć ja jeszcze dołożyłam jedną, więc na zdjęciach widzicie trzy warstwy. Lakier po wyschnięciu jest trochę chropowaty, ale i w tym wydaniu wygląda super, coś jak drobny piasek :) Na zdjęciach widzicie go z jedną warstwą topu NCLA - nie jest to może stuprocentowa tafla, ale jest naprawdę gładko, bo lakier na szczęście nie należy do wyjątkowych pożeraczy topu :) Bardzo dobra trwałość, nosiłam kilka ładnych dni i wyglądał nieskazitelnie, jedynie końce nieco się wytarły.
Najpierw dwa zdjęciu w cieniu, potem jedno w sztucznym świetle bez lampy (ach jak migocze) i ostatnie w pełnym słońcu.
Cudo prawda? <3



 



Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

piątek, 29 kwietnia 2016

NCLA Prima Ballerina

Hej :)
Wczorajszy jasny Rimmel posłużył mi jako baza do pokazania tego pięknego lakieru :) Oczywiście miałam chęć użyć Orly Beautifully Bizarre (sprawdzałam próbnie to połączenie i było boskie, w końcu to te same kolory i opalizujący charakter), ale stwierdziłam, że malowanie nim kolejny już raz w ciągu kilkunastu dni to będzie przesada :D No a ten Rimmel też fajnie podkreśla Ballerinę, zresztą wiele lakierów będzie pasować, wszystkie jasne w różnych odcieniach, ale i np czerń.
Prima Ballerina to lakier topper - w bezbarwnej bazie zatopione są całe pokłady drobin opalizujących z jednej strony na złoto-zielonkawo, a z drugiej na różowo. Poza tym mamy tu jeszcze bladoróżowy drobniejszy brokat i większe hexy w tym samym kolorze. No bajka <3 coś mi ostatnio odbiło na punkcie opalizujących lakierów :) Niestety trudno oddać jego piękno na zdjęciach :( ale musicie uwierzyć na słowo :) Może kiedyś jeszcze uda mi się go lepiej pokazać, choćby na wzorniku.
Jakościowo jest super, na zdjęciach widzicie jedną warstwę, nie ma problemu z równomiernym rozłożeniem tego shimmeru, ale też większego brokatu. Możemy stopniować ich gęstość, ale wg mnie nabiera się tak w sam raz. Szybciutko wysechł, nie jest też jakoś bardzo haczący, ale nałożyłam jeszcze warstwę topu NCLA. Cała kanapka jest bardzo trwała, noszę to już kilka dni, a końce są w stanie idealnym, aż sama jestem zdziwiona :)
Lakier można kupić TUTAJ w cenie 59 zł za 15 ml.  Pamiętajcie o kodzie zniżkowym 15 % na pierwsze zamówienie - colorforever .
Jak wam się podoba? :)

Użyłam:
baza NCLA
bazowy pastelowy róż - Rimmel Lose Your Lingerie
brokat - NCLA Prima Ballerina
top NCLA






Lakier został mi wysłany do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.

wtorek, 19 stycznia 2016

LadyQueen Crepe Paper Tape + gold triangles nail art

Hej :)
Kiedyś w ramach współpracy wybrałam sobie do recenzji tę taśmę. Mam co prawda wąskie precyzyjne tasiemki, ale tutaj spodobała mi się szerokość, a mianowicie 5mm, bo taką wersję zamówiłam. Jest bardzo przydatna np. w takim zdobieniu jak to dziś zaprezentowane. Nie trzeba tak uważać jak przy tych milimetrowych taśmach, że się wyjedzie lakierem nie tam gdzie trzeba, ale nie trzeba też nic docinać jak przy zwykłej taśmie typu scotch. Tę taśmę znajdziecie TUTAJ w cenie 2,43 $. Jest jej sporo, bo 170 cm :) Można też wybrać szerszą na 12mm.  Taśma jest jakby papierowa, przez takie małe marszczenia wydaje się nieco gruba, ale dobrze się dopasowuje do paznokcia. Oczywiście trzeba ją - jak każdą taśmę, dobrze docisnąć, żeby lakier się pod nią nie wlał. Klej nie jest mocny, nie zostawi nam na pewno klejących śladów na lakierze, ale ogólnie daje radę.
Może nie jest to must have dla każdego, jednak ja lubię geometryczne i taśmowe mani i z pewnością nieraz mi się przyda, bo dobrze spełnia swoje zadania :) Tym razem wykorzystałam do zdobienia typu triangle, które już nieraz pokazywałam, ale teraz jak nigdy trójkąty przeciągnęłam do samego końca. Wydaje mi się, że taki efekt bardzo fajnie pasuje do krótkich kwadratów, u mnie zagościł na kciuku i dwóch środkowych palcach, a potem żałowałam, że nie zrobiłam na wszystkich... Co do kolorystyki to jest może trochę nietypowa :D połączyłam żywą, soczystą zieleń z bardzo błyszczącym, eleganckim złotem. Złoty Essence, który tak w ogóle jest genialny, ma to do siebie, że pod jednym kątem jest bardzo jasny, a pod innym znacznie ciemnieje. Tak więc cały manicure co chwilę wyglądał inaczej, bo czasem trójkąty mocno błyszczały, a czasem prawie zlewały się kolorystycznie z bazą. Ciekawe jak wam się spodoba taki mix :)
Zachęcam do korzystania z mojego kodu zniżkowego 15% na zakupy w Lady Queen - CGLC15 :)

Użyłam:
zielona baza - Essence Don't Be Shy!
złoto - Essence On Air!
taśma LadyQueen
top









 Produkt został mi wysłany do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Orly Gossip Girl

Hej! :)
W dzisiejszym poście pokazuję pierwszy mani zmalowany w tym roku :) Lakier ma świąteczno-sylwestrowy klimat, więc akurat pasował, choć ja mogę takie nosić zawsze :D
Lakier piękny, choć na zdjęciach sporo traci, to trzeba przyznać. To bezbarwna baza ze złotymi hexami oraz złotym i czerwonym drobnym brokatem. Któryś tam chyba ma coś holograficznego, bo w sztucznym świetle coś mi tam jeszcze kolorowo połyskuje, ale trudno to zidentyfikować ;) Dla mnie super mieszanka! wygląda świetnie w słońcu, sztucznym świetle, ale i w zwykłym dziennym pięknie łapie światło i połyskuje - udało mi się to jako tako złapać na pierwszym zdjęciu. 
Lakier można traktować i jako top coat na kolorowy lakier i malować nim solo. Ja wybrałam wersję drugą. Dwie warstwy wyglądają już fajnie, delikatnie i lekko - choć to oczywiście będzie zależeć jak grubo nakładamy lakier, ile brokatu znajdzie się na paznokciu. Ja dołożyłam trzecią warstwą i uzyskałam już bardzo ładne krycie, dodałam top coat i ten zestaw oglądacie na zdjęciach :) Malowanie w porządku, nie zanotowałam problemów z aplikacją, choć jak to z brokatami bywa, trzeba troszkę pomanewrować pędzelkiem, żeby osiągnąć efekt, który nas satysfakcjonuje. 
Ja jestem na tak! :)





Lakier otrzymałam od Orly Beauty, lecz nie wpływa to na moją opinię.


poniedziałek, 28 grudnia 2015

BornPrettyStore BP-L018 plate review + zimowy nail art

Hej :D
Dziś pokażę zaległe zdobienie, które nosiłam jeszcze przed świętami, ale najpierw recenzja płytki, dzięki której ono powstało :)
Płytkę BP-L018 znajdziecie dokładnie TUTAJ, w cenie aktualnie obniżonej 3,59 $. Jest ona tradycyjnie zabezpieczona niebieską folią, od spodu przymocowany ma plastik, który nas chroni przed skaleczeniami i oczywiście zapakowana w papierowy kartonik, który ułatwi przechowywanie. Na płytce znajduje się 14 wzorów całopaznokciowych, których tematyką są zimowe wzory, sweterki norweskie i gwiazdki, śnieżynki, ale mamy też kilka mniejszych wzorów w innym stylu: słonik, piórko, zamek i kilka matrioszek :) Płytka (metalowa część) ma wymiary 12x6 cm, a całopaznokciowe wzory 14x19 mm. Wzory są bardzo ładnie i dokładnie wygrawerowane oraz szczegółowe, co prawda nie sprawdzałam jeszcze wszystkich, ale kilka próbnych na kartce odbijało się zupełnie bezproblemowo. Poza tym ta płytka jest tak popularna, że widziałam już tyyyyle pięknych mani z jej udziałem, więc to też o czymś świadczy :)
Trudno było wybrać wzorek do mani, bo wszystkie są świetne :D ale w końcu zdecydowałam się na użycie tego łączącego renifery, swetrowe gwiazdki i choinki :) Trochę szkoda, że na mojej aktualnej długości paznokci nie mieści się wszystko, ale i tak ten wzór mi się podoba. Bazą mojego zdobienia jest Orly Front Page, w wersji "gąbeczkowej" o czym pisałam w ostatnim poście. Do stemplowania użyłam holograficznej zieleni od Colour Alike, a całość jeszcze dodatkowo zmatowiłam :)

Użyłam:
złota baza - Orly Front Page
wzorki - Colour Alike Do Jasnej Choinki!
matowy top Catrice






Przypominam jeszcze o moim kodzie zniżkowym :) 




Produkt został mi wysłany do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.



środa, 23 grudnia 2015

Orly Front Page

Hej :) 
Ostatnie kolekcje Orly, które pokazuję są naprawdę udane. Lakiery są co najmniej ładne, wiele z nich jest super, a nawet mega super :) Infamous również, poza jednym małym wyjątkiem, właśnie tym. Aż się ciśnie na myśli "why, Orly, why?" :D
Front Page to frost. Jeszcze nie perła, choć wiele osób pewnie tak by go nazwało. Ja frosty czasem nawet toleruję, ale to zależy od przypadku. Tutaj kolor bardzo mi się podoba - delikatne, jasne złoto, ale nie myli się ze srebrem. Poza tym na dłoniach jest błyszczący, szklisty, czasem wręcz metaliczny. Bardzo mi się to podoba, zwłaszcza z daleka. No i kolor pasuje mi do skóry, z jednej strony prawie niewidoczny, z drugiej dobrze widać ten błysk. Dłonie i paznokcie wydają mi się takie smukłe, delikatne, no super. Ale patrzę z bliska i czar pryska bo widzę frostowe smugi. Na szczęście i na to jest sposób :D ostatnią warstwę nałożyłam gąbką i wow, to nie ten lakier! Cały ten malusieńki shimmer, który tworzy frostowe wykończenie rozproszył się równomiernie na płytce. Super połyskuje, a w słońcu to się taki lekko holograficzny wydaje :) W tym momencie ten lakier mnie zauroczył :) Na zdjęciach zobaczycie obie wersje, najpierw oryginalna (3 zdjęcia), potem udoskonalona. Bez topu.
Lakierem maluje się dobrze, choć jeśli chcemy zminimalizować widoczność pociągnięć pędzla trzeba się nieco postarać. Malować prosto, starannie i cienkimi warstwami. U mnie widzicie dwie warstwy, pewnie normalnie dodałabym trzecia, ale nie zrobiłam tego, bo wiedziałam, że dodam ją za pomocą gąbki. Trzeba uważać na bąbelki, bo w takich lakierach lubią się pojawiać. Schnie niby w miarę szybko, ale to złudne, bo przez długi czas można go jednak uszkodzić. 
Ciekawa jestem co wy o nim powiecie :)

 








Lakier otrzymałam od Orly Beauty, lecz nie wpływa to na moją opinię.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...