Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 maja 2015

Lovely Butterfly Colors 1

Hej :)
Dziś w roli głównej zielony neon. O ile lubię wszelaki layering, tak nie przepadam za nakładaniem np neonów czy innych słabo kryjących lakierów na biel. Ale w tym przypadku postanowiłam właśnie tak zrobić... Po małych próbach na przezroczystej folii stwierdziłam, że ten neon solo może mnie nie zadowolić efektem, bo krycie nie wydaje się najlepsze, podobnie jak intensywność neonu. Za to na bieli zyskuje znacznie :)
Konsystencja na pierwszy rzut oka wydaje się gęsta i nie taka transparentna, a jednak podczas malowania po bieli miałam wrażenie, że owszem jest gęsta, ale i żelowa, jednocześnie trochę "gluciejąca". Zatem kolor i nasycenie na pewno będą się różnić w zależności od tego ile warstw namalujemy i czy użyjemy go na bieli czy bez. Moja pierwsza warstwa nie była idealna, kolor nie nałożył się równo, dlatego dołożyłam drugą, choć muszę przyznać, że odcień podobał mi się bardziej właśnie po jednej, bo był jaśniejszy i bardziej soczysty. Poza tym nie miałam większych problemów z aplikacją, nakładałam nieco grubsze warstwy, pędzelek wygodny. Schnięcie u mnie było dość słabe na początku, ale w efekcie końcowym nie było problemu z tym, żeby nie zaschnął do końca czy coś, a trochę się tego bałam. Wysycha raczej na satynę, choć nie wiem jak to dokładnie określić, ale w każdym razie niezbyt błyszcząco - dodałam więc top coat.
Jakoś począwszy od samego zakupu tego lakieru i potem w trakcie malowania miałam sporo wątpliwości... Niby konkretnych zarzutów brak, ale miałam mieszane uczucia i tyle. Jednak jak już skończyłam mani to byłam bardzo zadowolona z efektu na dłoniach :) na bieli razi konkretnie, więc nosiło mi się go super i cieszę się, że go jednak nabyłam :)
A wy skusiłyście się na coś z tej kolekcji? :)

Edycja: Zapomniałam napisać, że na butelce umieszczona jest informacja, iż lakier jest przeznaczony do sztucznych paznokci. Wspominałam już o tym w poście z lakierami Ibiza (neonowe piaski). Oczywiście każdy musi sam zdecydować czy chce taki lakier czy nie, mi jak widać ten fakt nie przeszkadza, a sam lakier, ten (i wcześniejsze także) krzywdy nie wyrządził.

Użyłam:
biała baza (2 warstwy) - Lovely Matt White
zielony neon (2 warstwy) - Lovely Butterfly Colors 1
top coat








piątek, 15 maja 2015

Lovely Matt White

Hej :)
Dziś o lakierze, na który skusiłam się po kilku dobrych opiniach na jego temat. Mowa o białym macie od Lovely, który teraz znajduję się w szafie razem z kolekcją kilku neonów. 
O wyglądzie w sumie wiele się nie ma co rozpisywać, ale wspomnę, że na pewno mat jest mocny, żadna to satyna czy coś koło tego :) Efekt trochę inny niż w przypadku nałożonego topu matującego na zwykłą biel. Tu mat jest mocny, a jednocześnie wygląda tak miękko, co niekoniecznie jest widoczne na zdjęciach. Spotkałam się z określeniem - jak pudrowe cukierki i mogę się zgodzić :)
No i aplikacja. Zaczęłam od cieńszej pierwszej warstwy i to był błąd. Mimo, że malowało się całkiem przyjemnie, wygląd troszkę mnie rozczarował. Krycie było dobre, ale widoczne były smugi typowe dla matów. Drugą warstwę nałożyłam grubszą i to było to :) lakier wyglądał super, praktycznie zero smug. Podobno nawet jedna gruba warstwa może się nadawać do noszenia, całkiem możliwe, muszę kiedyś spróbować :) Myślę, że nawet z małymi niedoskonałościami będzie się nadawać pod wzorki, czy inne lakiery, a do noszenia solo ja preferuję dwie warstwy jak na zdjęciach. To i tak świetny wynik jak na biały lakier :) Także polecam malowanie grubszych warstw, tak by lakier miał szansę się ładnie wypoziomować, bo inaczej nierówności się pojawią. Wysycha bardzo szybko, co jest oczywiście plusem, ale też należy się trochę spieszyć podczas malowania. Ma jeszcze tę zaletę, że gdy chce się go użyć jako bazę pod malowanki farbkami akrylowymi nie trzeba dokładać dodatkowej warstwy topu matującego, zawsze to warstwa mniej. Nie nosiłam go solo, ale pod innym lakierem i na bazie wytrzymał kilka dni bez odprysków, a potem zmyłam, więc trwałość u mnie bez zarzutu :) Kosztował około 8 zł za 8 ml.
Skusiła się któraś na niego? jeśli tak podzielcie się wrażeniami :)

 










poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Neon striping tape nail art + BornPrettyStore nail art tape

Hej :)
Niedawno przyszła do mnie kolejna przesyłka od BPS :) W niej miała znaleźć się pierwsza taśma do zdobienia paznokci... tak pierwsza, bo do tej pory sama cięłam paski ze zwykłej taśmy, co potrafi utrudnić zadanie :) Co prawda zanim przyszła taśma z BPS ja dorobiłam się w tym czasie dwóch innych :D no ale właśnie innych. Jedną mam ze sklepiku BlueBerry, ale ona jest dużo cieńsza, drugą dostałam od Kasi i ta jest bardzo podobna do tej z BPS, ale jednak też minimalnie węższa. 
Taśmę, którą dzisiaj przedstawiam znajdziecie TUTAJ :) Nie wiem czemu napisali tam, że ma szerokość 0,5mm bo ma szerokość dokładnie 1mm. Ale tym lepiej, bo i tak jest to cieniutka tasiemka, wg mnie w sam raz do odklejanych zdobień :) Ja wybrałam kolor takiego bardzo jasnego złota, choć to bez znaczenia, bo i tak pewnie będę jej używać głównie do tape mani właśnie :) Technicznie nie mam jej nic do zarzucenia, ładnie się klei i odkleja również. Czasem trzeba przypilnować czy dobrze dolega, zwłaszcza na tak zawiniętych paznokciach jak moje, ale generalnie sprawdziła się dobrze. Raczej nie nadaje się do naklejania jako ozdoba -  z tego co wiem wszystkie tasiemki trzymają się bardzo krótko, bo zaraz się gdzieś zaczynają odklejać mimo topu. Ale i tak taka tasiemka daje duże pole do działania :) Sama jej obsługa nie jest trudna, ale wiadomo, zależy co tam za wzór sobie wymyślimy, czasem potrzeba cierpliwości, ale czasem wystarczy poprzyklejać bez ładu i składu i też efekt jest super :D
No i moje zdobienie, które powstało przy jej użyciu. Biała baza i mnóstwo kolorów! Do tego same neony :D Wersja tego tape mani jest na pewno bardzo czasochłonna i jednak nie taka łatwa. Naklejania jest sporo, trzeba pilnować równych odstępów, no i mnogość otwartych buteleczek z lakierami - mimo, że każdy paznokieć inny to paski malowane w tej samej kolejności, a pomylić się też łatwo. Trzeba też pamiętać, żeby na bieżąco odklejać taśmę po jednym malowanym pasku, im szybciej tym lepiej, bo jak wyschnie to linia może wyjść poszarpana.
Oczywiście jak to bywa z neonami, ciężko złapać kolory, zwłaszcza, że jest ich aż tyle, ale myślę, że na drugim zdjęciu wyszły dobrze :) 
Było pracy przy tym mani, ale efekt cieszy moje oczy i mam nadzieję, że wam również się spodoba :)

Przypominam o kodzie zniżkowym 10% na nieprzecenione produkty - CLG10 :)

Na ostatnim zdjęciu użyte lakiery, a są to:
Orly White Out
Orly Key Lime Twist
Salon Perfect Traffic Cone
Lovely Butterfly Colors nr 1
Lovely Butterfly Colors nr 2
Color Club Warhol
Color Club Flamingo
China Glaze Flip Flop Fantasy
China Glaze Highlight Of My Summer
i top coat












Produkt został wysłany mi do recenzjo, lecz nie wpływa to na moją opinię.

czwartek, 13 listopada 2014

Lovely Snow Dust 3

Pokazywałam już dwa pozostałe numery z tej serii, tutaj "śnieżny" i tutaj troszkę złotego :) Seria była dostępna w tamtym roku, ale akurat podobne (takie samo?) srebro można znaleźć też w Golden Rose i możliwe, że także innych markach.
Ten typ piasku na pewno już dobrze znacie :) Mocno brokatowy, mocno chropowaty, zawierający większe heksy "lusterka" :) Jego kolor i to, że mega błyszczy czyni go dość odważnym lakierem, nie każdy będzie nosił taki mani :) Mi to nie przeszkadza, dlatego użyłam go jak widać solo, ale równie fajnie można go wykorzystać w mani jako niewielki akcent :) Odcień srebra jest bardzo jasny, na zdjęciach wychodzi troszkę ciemniej.
Aplikacja jest bardzo wygodna, choć krycie dość słabe, tzn zależy jakie warstwy malujecie. Ja użyłam trzech warstw. Może się wydawać sporo, ale idzie szybko, bo lakier szybko schnie :) Mój mani był gotowy w kilka minut przed wyjściem z domu, piaski to niezawodny sposób na pośpiech :D





środa, 10 września 2014

Lovely Top Jewels 1

Hej!
W blogosferze aż huczy od nowości Wibo i Lovely :D nic dziwnego, postarali się :) U mnie też lakier z nowej kolekcji, a co :D Wczoraj było spokojnie, a dziś będzie bling bling! Choć nadal cukierkowo :) dlaczego? Bo ten top, poza tym, że oczywiście mega błyszczy, ma brokat w słodkich, cukierkowych kolorach. Dokładnie znajdziemy w nim hexy srebrne, złote, jasnofioletowe, w dwóch odcieniach różu - pudrowym i ciemniejszym, a poza tym drobniejszy brokat i jeszcze drobniejszy pyłek, który jest opalizujący i mieni się na złoto i zielono, a czasem nawet niebiesko. Ten mix mnie urzekł :) Top będzie wyglądał fajnie na wielu kolorach, a ze względu na opalizujące drobinki genialnie wygląda na czerni! Zrobiłam zdjęcie wzornika :) Mi jako baza posłużył pokazywany wczoraj Cumel od CA i wydaje mi się, że to też fajne połączenie, kolory się uzupełniają, ale nie zlewają ze sobą. Na koniec dodałam mat i ta wersja również mi się podoba.
Co do kwestii technicznych Topu Jewels - przypomina mi brokat z dawnej kolekcji Futura, pamiętacie? Wiem, że miewały różne opinie co do aplikacji, dla mnie była ona w miarę ok i z tym mam podobnie. Brokat jest dość gęsty, nie trzeba go łowić, ale z ilością rozmieszczonych drobinek bywa różnie - wszystko zależy jak operujemy pędzelkiem. Ja starałam się nim trochę maziać :D żeby brokat rozprowadzić i wystarczyła prawie jedna warstwa. Prawie jedna, bo potem uzupełniłam delikatnie te bardziej puste miejsca, ale nie było to nic czasochłonnego, pac, pac i już. Co do schnięcia nie powiem dokładnie, z wierzchu wysychał nawet nawet, ale nie czekałam do końca, bo i tak dawałam top dla wygładzenia :) (jedna warstwa, nie jest bardzo wystający).
No to chyba tyle, bo się i tak rozpisałam.

Użyłam
bazowy nude - Colour Alike Cumel 520
brokat - Lovely Top Jewels nr 1
top
matowy top Catrice











piątek, 11 lipca 2014

Aaa piaski dwa...

Cześć :D
Dziś zestawienie dwóch piasków, z czego jeden ma przewagę ilościową :) Mowa o brązie czyli lakierze, który ma swoją historię ;) Jestem jego trzecią posiadaczką (Aga, Ania - dziękuję i pozdrawiam :D ) Jest to najmniej popularny odcień z całej gamy piasków Lovely i w sumie mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę, że ogólnie brązowe lakiery są mało popularne. Ja sama, jak pewnie już wiecie, lubię różne dziwne dziwactwa, a takich brązów w kolekcji mam jak na lekarstwo (co innego wszelkie tzw taupe). Poza tym jest to piasek o trochę błyszczącej, nie do końca matowej bazie, co również nie jest przez wszystkich lubiane, a mi akurat jakoś bardzo nie przeszkadza, zresztą mam wrażenie, że na żywo błyszczy się mniej niż na zdjęciach. Na plus trzeba zaliczyć sporą ilość piasku, dzięki czemu faktura jest przyjemnie chropowata. Lakier zawiera też miedziany pyłek i grubszy złoty brokat (ale nie lusterka). Ten pierwszy na paznokciach raczej znika, choć momentami daje lekką poświatę, najbardziej widoczną w słońcu. Drugi natomiast jest widoczny i ładnie sobie błyska. Dwie warstwy na zdjęciach, schnie raczej wolno niestety, aplikacja bezproblemowa. No cóż, wielu osobom ten lakier kojarzy się niezbyt przyjemnie :P Ja może nie umieszczę go w moich TOP, ale z całą pewnością miło mnie zaskoczył, aż się sama sobie dziwię :D Mogę powiedzieć, że podoba mi się, a cały mani nosi mi się super, może ten kolor do mnie pasuje...? A może to zasługa tego złotka?
No właśnie - drugi piasek, złoty, zdobył wiele fanek. Ja bezsprzecznie jestem kolejną <3 CUDO. Jasne delikatne złoto, brokat drobniejszy i "lusterka". U mnie dwie warstwy, ale aby zakryć końce możliwe, że potrzeba trzech. Schnie raz dwa :)
Co do mani - na pomalowane bazą paznokcie nakleiłam skośnie taśmę. Zamalowałam puste połowy złotym piaskiem (2 warstwy) i odkleiłam taśmę. Potem już ręcznie domalowałam drugie połowy, brązowe. I gotowe :)

Podejrzewam, że większości złoto przypadnie do gustu, ale jestem bardzo, bardzo ciekawa co powiecie na brąz? :)

Użyłam:
brązowy - Lovely Baltic Sand 4
złoty - Lovely Snow Dust 1












 

piątek, 20 czerwca 2014

Pastel skittles + white rhombus BornPrettyStore

Cześć :)
Bazą dzisiejszego mani jest pastelowy skittles. Wybrałam kilka delikatnych kolorów, zaczynając od kciuka: jasną zieleń, żółty, brzoskwiniowy, pudrowy róż i delikatny róż z fioletowymi nutkami. Zdjęcia na końcu notki, muszę przyznać, że świetnie mi się te kolory nosiło :)
Główną ozdobą mani są jednak białe romby ze sklepu BornPrettyStore, znajdziecie je dokładnie TUTAJ :)
Takich czysto białych rombów szukałam już od dawna, raz nawet zamawiałam gdzieś na allegro, ale okazało się, że nie mieli ich na stanie i dostałam inny kolor... a właśnie białe chciałam najbardziej, można je wykorzystać na tysiące sposobów :) Dziś pokazuję bardzo prosty - ułożenie w linii pionowej :) Ale myślę, że ze skittlesem w roli bazy nudno nie jest? :D
Co do kwestii technicznych - romby są według mnie dobrej jakości, nie odbiegają od innych tego typu które miałam wcześniej. Dosyć cienkie, nie ma problemu z ich zatopowaniem, nie puszczają koloru (nie wiem jak inne kolory!). Są jednakowych wielkości, ładnie przycięte, choć w słoiczku znajdziemy też jakieś pojedyncze bezkształtne resztki, ale to standard. Generalnie bezproblemowe, a jest ich w tym słoiczku mnóstwo :)
Pamiętajcie o kodzie zniżkowym 10% do sklepu BPS: CLG10 :)

Użyłam:
zielony - Vipera Jumpy 165 - 4 warstwy
żółty - Essence Naughty But Nice - 3 warstwy
brzoskwiniowy - Essence Dear Peach! - 3 warstwy, choć 2 też ewentualnie mogą być
pudrowy róż - Essence Rosy in Love - 3 warstwy, choć 2 też ewentualnie mogą być
różowo-fioletowy - Lovely 149 - 3 warstwy, bo wychodzi jaśniej niż po 2, ale 2 są wystaraczające
białe romby - BormPrettyStore
top














Produkt został mi wysłany do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...