niedziela, 10 maja 2015

Orly Red Carpet

Ostatni lakier, który mam do pokazania z kolekcji Hot Sfuff, ale jak to się mówi, na pewno "not least" :) wręcz przeciwnie! Przecież uwielbiam czerwienie :) Chyba widać to nawet po liczbie zdjęć... nie mogłam się powstrzymać :)
Red Carpet to typowy żelek, taka galaretka wręcz :) Soczysty odcień czerwieni, w mojej opinii dość neutralny. Na pewno nie ma w sobie różowych nut, ewidentnych pomarańczowych też nie, ale z tych dwóch raczej tych pomarańczowych ewentualnie można się doszukiwać. No i brokat, mnóstwo drobnego brokatu w kolorze srebrnym i czerwonym <3 na zdjęciach widoczny niestety słabiej niż w rzeczywistości.
Odcień i jasność/ciemność koloru zależne są oczywiście od krycia, tak już żelki mają. Ten jest fantastycznym okazem, bo już pierwsza warstwa wygląda ładnie :) żadnych smug, idealne rozprowadzenie lakieru, ale mamy lekko widoczny wolny brzeg, odcień jest jasny i żywy. Druga warstwa daje już krycie idealne :) Tyle widzicie na zdjęciach, pewnie możecie dostrzec delikatnie przebijające końce, ale na żywo było to raczej niewidoczne. Kolor się już trochę przyciemnia, a odcień robi się spokojniejszy, bardziej klasyczny, chłodniejszy i ogólnie bardziej zbliżony do butelki. 
Aplikacja świetna, nie ma się do czego przyczepić :) Nie jest szorstki, ale top polecam koniecznie by uzyskać taflę, ja go oczywiście dałam.
Cudo - nosiłam z przyjemnością kilka ładnych dni :)










Lakier otrzymałam od Orly Beauty, lecz nie wpływa to na moją opinię.

sobota, 9 maja 2015

Orly La Vida Loca

Cześć :)
O tym lakierze mogę napisać, że jest bratem Oh Cabana Boy - mają tę samą konstrukcję, choć kolor jest inny :)
La Vida Loca to nasycona baza w kolorze różowo-fioletowym z dodatkiem shimmeru, pyłku w tych samych kolorach, ale w chłodniejszym odcieniu. Czy to już neon to trudno mi określić. Na pewno nie taki z prawdziwego zdarzenia, ale i tak jest to dość jaskrawy lakier :) Całość wysycha do satyny. Ten opalizujący pyłek daje delikatną, ale bardzo ciekawą poświatę. Ten podoba mi się jeszcze bardziej niż Oh Cabana Boy, ale według mnie oba są super, choć ciężko oddać ich urok na zdjęciach :)
Tym razem pokazuję też wersję z matowym topem, która mnie totalnie zauroczyła :)
Malowanie nie sprawia kłopotu. Formuła po raz kolejny jest raczej żelkowa, dlatego aby uzyskać głębszy kolor nałożyłam trzy warstwy, choć i dwie dałyby radę, w zależności jeszcze jakie grube je malujemy :) Na dwóch pierwszych zdjęciach jest solo, na ostatnim z topem matującym.
Co o nim myślicie? Jest dość niespotykany :)





Lakier otrzymałam od Orly Beauty, lecz nie wpływa to na moją opinię.

piątek, 8 maja 2015

Chevron & roses

Nie mogłam zostawić tego cudnego Cake Pop solo, bo jest to świetna baza pod zdobienia :) A zdobienie zrobiłam delikatne i wiosenne - idealne na majówkę, bo wtedy właśnie je nosiłam. 
Najpierw na bazie wylądował stemplowany chevron, wzór pochodzi z płytki BP-L 006. Jako, że nie mam wprawy w równym odbijaniu wzoru, co jest dość istotne w takim chevronie na przykład, zrobiłam stemplowe naklejki, które mi jest łatwiej umiejscowić :) Do stempla użyłam białego lakieru Orly, który wypadł w tej roli całkiem dobrze. Tak tak, wiem, że wzór jest słabo widoczny, ale to nie kwestia przezroczystego lakieru, a po prostu małego kontrastu z jaśniutką bazą. Chciałam by stemple były tylko tłem, a główną rolę odgrywały kwiaty. Te namalowałam ręcznie lakierami i za pomocą pędzelków z Born Pretty Store. Na koniec top i gotowe :)

Użyłam:
jasnoróżowa baza - Orly Cake Pop
biały chevron - Orly White Out
do kwiatów i listków:
Essence Break Through
Plum Perfect
Think Pink
Wibo Color Power 2
Catrice Hugo Moss
płytka BP - L 006

Co myślicie? mam nadzieję, że zauważycie wzorek :)









środa, 6 maja 2015

Orly Cake Pop + porównanie: Maniurka i Lose Your Lingerie

Hej :) Dziś kolejny lakier z kolekcji wiosennej, wydaje mi się, że drugi najpopularniejszy po limonce :)
Cake Pop to bardzo delikatny, jasny róż. Takich lakierów trochę już istnieje, ale raczej każdy różni się czymś minimalnie :) Ten według mnie ma kropelkę fioletu i jest jakby trochę stonowany, ale wychodzi to dopiero w porównaniu z czymś podobnym kolorystycznie. Na dłoniach wygląda czysto, świeżo, słodko :) jak dla mnie piękny! Moje dłonie i paznokcie lubią takie lakiery :D
Aplikacja jak na tego typu kolor nie była najtrudniejsza, bo formuła nie jest aż tak kredowa. Ale oczywiście nie polecam zbytniego bawienia się z nim w malowaniu, lepiej to robić szybciej :) Dwie warstwy w zasadzie wyglądały dobrze, ale jednak po dodaniu trzeciej wyglądał jeszcze lepiej, osiągnął pełny odcień. Malowałam raczej cieniej, niż grubiej i jak widzicie wcale nie pogrubia paznokci, a to duży plus. Na zdjęciach bez top coatu, czas wysychania przeciętny.
Edycja: na końcu porównanie jasnych róży :)





Obiecane porównanie :) 
Od lewej:
Rimmel Lose Your Lingerie 3 warstwy, Colour Alike Maniurka 3 warstwy, Orly Cake Pop 3 warstwy, Rimmel Lose Your Lingerie 2 warstwy




Różnice wyszły dobrze - Maniurka i Rimmel to ten sam odcień, ale Rimmel jest ciemniejszy, zwłaszcza przy trzech warstwach, no i jako jedyny ma shimmer. Cake Pop tak jak pisałam w recenzji, łapie przy nich kroplę fioletu, jest chłodniejszy.



Lakier otrzymałam od Orly Beauty, lecz nie wpływa to na moją opinię.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...