poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Orly Beautifully Bizarre

Dziś znowu się będę zachwycać, ale nic na to nie poradzę, bo ta kolekcja jest świetna w całości! :)
Po pierwszych zdjęciach trochę miałam obawy co do tego lakieru, ale okazały się zupełnie niesłuszne ;)
To jasnoróżowa baza z bardzo drobnym shimmerem, pyłkiem w kolorze niebiesko-zielonym, takim miętowym :) Nie myślcie tylko, że to jakaś paskudna perła! :D Pociągnięcia pędzla są niemal niewidoczne, za to ten pyłek daje piękną świetlistą poświatą, taki glow. Dla mnie naprawdę niesamowita kombinacja, na dłoniach wygląda przepięknie, lakier opalizuje, wygląda niejednoznacznie. I wiecie jaka była główna myśl jak go nosiłam? że to idealny ślubny lakier! Sam pastelowy róż wymagałby pewnie jakiejś ozdoby, a tutaj pyłek robi całą robotę :) Już sobie wyobrażam jak będzie wyglądał na opalonych dłoniach <3
Sam odcień różu w porównaniu do Cake Pop jest o ton ciemniejszy, nieco bardziej różowy, ale ogólny efekt i tak jest zupełnie inny właśnie dzięki shimmerowi :)
Zauważyłam, że lakier wygląda nieco inaczej bez topu i z topem, bez - pyłek jest wyraźniejszy, ta wersja mi się bardziej podoba i taką tutaj widzicie. Ale jutro dodam post z małym zdobieniem to zobaczycie jak lakier wygląda z topem i w innym świetle :)
Malowanie nie jest problematyczne, ja nałożyłam trzy cienkie warstwy, nie było smug czy nierówności, dlatego nie potrzebowałam topu. Wysycha do dość ładnego połysku, a shimmer i tak robi efekt glow. Czas schnięcia niby przyzwoity, ale lakier może być podatny na uszkodzenia, dlatego radziłabym nakładać kolejne warstwy jak poprzednie będą suche, wtedy nic się nie dzieje. 

Kogo jeszcze oczarował? <3

 



Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.



czwartek, 7 kwietnia 2016

Orly Hip And Outlandish

Hej :)
Dziś kolejna wiosenna propozycja Orly, niestety od razu mogę napisać, że zdjęcia słabo oddają urodę lakieru :( To taki piękny odcień morskiej zieleni, z niebieskimi tonami, ale jednak to bardziej zieleń. Bardzo żywa, prawie neonowa jak na taki kolor, wesoła, optymistyczna, na wiosnę i lato po prostu idealna :) 
Formuła lakieru fantastyczna, to krem jakby z kropelką żelka, maluje się super, konsystencja dość rzadka, ale mimo to krycie bardzo dobre. Już jedna warstwa kryje przyzwoicie (podejrzewam, że gruba by wystarczyła), ale dwie cieńsze prezentują się idealnie, tyle jest na zdjęciach. Dodałam top, bo lakier wysycha do takiej lekkiej/plastikowej satyny, a uważam, że w prawdziwym błysku mu jeszcze lepiej :)
A, jeszcze chciałam dodać, że mimo koloru lakier łatwo się zmywa i nie zafarbował mi paznokci :) oczywiście nałożony był na bazę (Golden Rose wygładzająca).
Jeśli lubicie takie kolory i na zdjęciach podoba się wam choć trochę to warto się zastanowić, bo na żywo jest sto razy lepszy :D





Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.




piątek, 1 kwietnia 2016

Roses

Hej :)
Dziś chcę wam pokazać mój świąteczno-wiosenny manicure :) Wykorzystałam naklejki wodne, które kiedyś dostałam od Live Love Polish. Mają nietypową kolorystykę, bo pomarańczowo-niebieską, ale spodobały mi się, bo są niespotykane, trochę retro? :) coś koło tego. Od początku wiedziałam, że wylądują na niebieskim lakierze, a kiedy przyszło do konkretnego wyboru, padło na Miyo Baby Blue 27. Jest bardzo delikatnym, czystym odcieniem i do tego idealnie pasującym do niebieskich elementów naklejek. Gdyby wpadał w miętę czy fiolet to już by mi nie pasował.
Naklejki nie sprawiły problemów technicznych, a że było ich 20 sztuk, to użyłam po dwie na paznokieć (poza małym), żeby uzyskać całopaznokciowy efekt :)

Użyłam:
niebieska baza - Miyo Baby Blue, 3 warstwy
naklejki wodne
top





środa, 30 marca 2016

Orly Feel The Funk

Hej :) 
Lecimy z kolejnym lakierem z wiosennej kolekcji :) Feel The Funk to jedyny mocno blingowy akcent w Melrose. Mamy tutaj bezbarwną bazę z drobniutkim pyłkiem, który stanowi tło całości, ale też mnóstwo grubszego holograficznego brokatu, który niesamowicie błyska :) Całość dzięki pyłkowi ma kolor ciepłego fioletu, taki liliowy ze sporą domieszką różu wg mnie. Pyłek ten możecie kojarzyć z innych lakierów Orly, jest dość często dodawany :) Tyle, że czasem jest go mniej lub więcej, albo to zależy od bazy w jakiej się znajduje - w zależności od jej krycia jest mniej lub bardziej widoczny. Jest delikatnie frostowy, ale ja uważam, że nie ma się czego obawiać, bo naprawdę musicie uwierzyć, że on na zdjęciach zawsze wychodzi gorzej niż na żywo. Miałam tak z każdym lakierem gdzie taki pyłek był. Całość wygląda na paznokciach tak przyjemnie lekko, mimo brokatu, który jest błyszczący przecież :) Na dłoniach prezentuje się bardzo ładnie, na pewno podoba mi się bardziej niż na jakimkolwiek swatchu. 
Lakier można stosować zarówno solo jak i w roli layeringu, dobrze się sprawdzi jako top na zbliżonych odcieniach. U mnie widzicie trzy warstwy, z topem. Jest to dość transparentny lakier, ciekawie, jeszcze delikatniej wyglądał też po dwóch warstwach, z tym, że wtedy już nie mówimy o pełnym kryciu, więc nie każdy taki efekt lubi. Malowanie dla mnie było bezproblemowe, brokat rozkłada się w miarę przyjemnie, nie tworzą się góry i doliny, więc to już plus. Ja nałożyłam top coat dla wygładzenia, ale w takiej chropowatej wersji o dziwo nie wyglądał też źle :)

I co o nim myślicie? :)


 



Lakier został wysłany mi do recenzji, lecz nie wpływa to na moją opinię.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...