środa, 7 maja 2014

Striped fan brush nail art

Hej :) 
Tak sobie wymyśliłam, że na lakierze pokazanym w ostatnim poście zrobię zdobienie fan brush, czyli mówiąc po naszemu takie z użyciem pędzla - wachlarza. Wybrałam lakier, który podpasował mi kolorystycznie, baza w połączeniu z nim wygląda trochę bardziej fioletowo, intensywniej, według mnie fajnie się to zgrywa :) Poza tym, fiolet którego użyłam jest holograficzny, więc w słońcu jeszcze dodatkowo migocze. 
Pewnie słyszałyście o tej metodzie, ale w skrócie napiszę jak ja to zrobiłam. Wybranym lakierem malowałam "plamę" na kawałku plastiku, zanurzałam w niej pędzel - wachlarz i potem przenosiłam to na paznokieć, malując od jednej strony do drugiej. Pędzel czyściłam po każdym ozdobionym paznokciu. I tyle w zasadzie :D Jak na pierwszy raz z tą metodą jestem całkiem całkiem zadowolona z efektów :)
Zrobiłam różne zdjęcia: z topem w cieniu i w słońcu oraz w wersji bez topu w cieniu i słońcu.

Jak Wam się podoba taki manicure? :)
PS. To mój setny post! Wow, ale zleciało :D

Użyłam:
bazowy - Eveline 421
wzorki - Color Club Wild At Heart
pędzel wachlarz
top















poniedziałek, 5 maja 2014

Eveline 421

Hej :) 
Tym razem wyciągnęłam lakier, który kupiłam już dawno temu, nie malowałam nim jeszcze, a to fajny i dość ciekawy kolor :) Trudno go określić jednoznacznie, dla mnie to różofiolet albo fioletoróż ;) Ani za jasny, ani za ciemny, soczysty, ale też nie przesadnie jaskrawy. Wykończenie kremowe, chociaż może odrobinkę żelkowe, nie jest podbity mocno bielą, a co za tym idzie nie smuży i aplikacja jest bardzo fajna. Krycie dobre, na zdjęciach widzicie trzy warstwy bez top coatu. Mogłabym dać dwie warstwy (sprawdziłam na drugiej dłoni), ale nie pomieszałam nim przed malowaniem i pierwsza warstwa była jaśniutka. Tak jakby pigment był na dnie. Tak więc dwie lub trzy cienkie warstwy załatwiają sprawę, a lakier przed użyciem warto wymieszać, bo różnica w kryciu była naprawdę znacząca. Pędzelek jest raczej wąski i dość długi, do tego skośnie przycięty z jednej strony - dla mnie fajna sprawa, wygodnie mi się malowało boki paznokci (a nie lubię mieć niedomalowanych). Schnięcie - no tu jest ciekawa sprawa. Wydawało mi się, że schnie szybko, ładnie zastygł, nie był potem miękki. A tu po nocy wzorki z pościeli ;) Zaskoczyło mnie to, bo z reguły lakiery zdradzają się z tą przypadłością wcześniej, od razu pozostają plastyczne. Trwałość póki co bez zarzutu. Ogólnie mogę napisać, że to bardzo fajny lakier, zwłaszcza jak na cenę 6 zł z groszami :)

Co o nim myślicie? :)














sobota, 3 maja 2014

Drugi franken - kolorowe flakies

Hej :)
Drugi po holo-mgiełce franken na blogu :) Znacie go już z tego pierścionka, więc nie będę się rozpisywać. Przepis również jest w tamtym poście, no powiedzmy wskazówki, bo mieszałam na oko, aż efekt był zadowalający.
Nałożyłam jedną grubszą warstwę flejksów, a na to oczywiście top :) później spróbowałam jeszcze z matem, ale jednak błysk w tym przypadku bardziej mi się podoba :) Flejksy są różnokolorowe, ale jeśli ułożę dłoń pod mocniejszym kątem, zmieniają się na zielono-niebieskie.


Użyłam:
czarny - Wibo 34
franken flejksowy
top
top matujący Catrice














czwartek, 1 maja 2014

Wibo 34

Cześć :) 
Dziś zmieniamy klimat na mniej delikatny :D Niedawno było o klasycznej bieli, tym razem będzie o czerni. Kolor równie potrzebny! Lubię nosić czarne paznokcie, ale to trochę grzech mają tyle pięknych kolorowych lakierów :D No ale poza tym, jest to świetna baza pod wieeeele ozdobnych topperów czy innych rzeczy.
Wibo, o którym dziś mowa służy mi już od jakiegoś czasu. Nieco zgęstniał, ale nadal aplikacja jest przyjemna. Ma świetne krycie - na zdjęciach widzicie jedną trochę grubszą warstwę bez top coatu! dwie cienkie też w zupełności wystarczą. Ładnie błyszczy i jest tani, kosztuje kilka zł, bodajże 5 z czymś :) Schnie bez problemów i ładnie się zmywa - jak na czarny lakier naprawdę mało brudzi.
Byłby moim ideałem gdyby nie jeden, spory minus: trwałość. Na mnie lakiery trzymają się naprawdę dobrze, ten niby też nie odpryskuje, ale niestety bardzo szybko się wyciera, rysuje, a nawet tworzą się takie pęknięcia na kształt pajęczyny (zwłaszcza na kwadratach). Pokrycie topem trochę pomaga, ale nie na długo.. Wydaje mi się, że to z powodu dużej pigmentacji tego lakieru. Szkoda, ale i tak po niego sięgam - przynajmniej jest powód, żeby szybciej zmienić mani ;)

Może macie z nim jakieś doświadczenia? No i oczywiście chętnie poczytam o Waszych ulubionych czerniach :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...