poniedziałek, 5 maja 2014

Eveline 421

Hej :) 
Tym razem wyciągnęłam lakier, który kupiłam już dawno temu, nie malowałam nim jeszcze, a to fajny i dość ciekawy kolor :) Trudno go określić jednoznacznie, dla mnie to różofiolet albo fioletoróż ;) Ani za jasny, ani za ciemny, soczysty, ale też nie przesadnie jaskrawy. Wykończenie kremowe, chociaż może odrobinkę żelkowe, nie jest podbity mocno bielą, a co za tym idzie nie smuży i aplikacja jest bardzo fajna. Krycie dobre, na zdjęciach widzicie trzy warstwy bez top coatu. Mogłabym dać dwie warstwy (sprawdziłam na drugiej dłoni), ale nie pomieszałam nim przed malowaniem i pierwsza warstwa była jaśniutka. Tak jakby pigment był na dnie. Tak więc dwie lub trzy cienkie warstwy załatwiają sprawę, a lakier przed użyciem warto wymieszać, bo różnica w kryciu była naprawdę znacząca. Pędzelek jest raczej wąski i dość długi, do tego skośnie przycięty z jednej strony - dla mnie fajna sprawa, wygodnie mi się malowało boki paznokci (a nie lubię mieć niedomalowanych). Schnięcie - no tu jest ciekawa sprawa. Wydawało mi się, że schnie szybko, ładnie zastygł, nie był potem miękki. A tu po nocy wzorki z pościeli ;) Zaskoczyło mnie to, bo z reguły lakiery zdradzają się z tą przypadłością wcześniej, od razu pozostają plastyczne. Trwałość póki co bez zarzutu. Ogólnie mogę napisać, że to bardzo fajny lakier, zwłaszcza jak na cenę 6 zł z groszami :)

Co o nim myślicie? :)














22 komentarze :

  1. Ładny kolorek, ale psikusa niezłego spłatał z tym wysychaniem ;p nienawidzę odbitej pościeli, więc wszytko oprócz piasków pokrywam zawsze poshe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trochę psikus, zwłaszcza, że nic tego nie zapowiadało... można było od razu użyć topu, ale kto wiedział :)

      Usuń
  2. Na twoich paznokciach wszystkie lakiery wyglądają cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee, to po prostu ja kupuję same ładne lakiery :D:D

      Usuń
  3. Kolor jest piękny, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, jest nawet ładniejszy niż w butelce :) a zdjęcia i tak odjęły mu troszkę uroku...

      Usuń
  4. piękny kolorek, a paznokcie - dla mnie bajka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam inny kolor z tej serii i też tak miał. Niby wysechł, niby było okej, a w najmniej oczekiwanym momencie dawał się uszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, a myślałam, że tylko mi taki numer wyciął...

      Usuń
  6. Szkoda,że zrobił taką niespodziankę,ale wybaczmy mu to-ma przepiękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, można mu to wybaczyć :)

      Usuń
  7. Taki jestem piękny! *.* Tylko szkoda, że taką niespodziankę postanowił zrobić :(
    Chociaż ja kiedyś też tak miałam z jakimś lakierem. Wszystko ładnie, pięknie suchy, wstaję rano a tam odciśnięcia od pościeli -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :)
      mi się to już dawno nie zdarzyło, a tu proszę.

      Usuń
  8. Przy takim kolorze wiele można wybaczyć:P Piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś nie mam zapału do Eveline :) odżywki owszem, lakiery mnie nie ciągną, no i mimo wszystko nie można odmówić mu uroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor cudowny, podobny trochę do essie splash of grenadine.
    Masz idealny kształt paznokci. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, które są dla mnie dużą motywacją do dalszej pracy :) Mile widziane sugestie oraz konstruktywne rady.

Wszelki spam, reklamy i tym podobne będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...